Aktualności

Przegląd rynku energetycznego 13.12.2018

W oczekiwaniu na kolejny impuls – w ten sposób można dziś określić nastawienie na rynkach. Pomimo relatywnie pozytywnych informacji płynących ze szczytu G20, w trakcie którego podjęto decyzję o „zawieszeniu broni” w wojnie handlowej pomiędzy USA i Chinami oraz decyzji OPEC+ o ograniczeniu wydobycia, wzrostowa reakcja okazała się tylko krótkotrwałą euforią. 

1. Ropa naftowa

Tuż po zakończonym szczycie G20 mogło się wydawać, że spotkanie prezydenta Trumpa z Xi Jinpingiem, zakończyło się lepiej, niż można było oczekiwać. Media ogłosiły, iż rozmowy w sprawie uregulowania kwestii handlu przebiegają w pozytywnym tonie, a Chiny gotowe są na ustępstwa w trakcie negocjacji. W poniedziałek 3 grudnia światowe giełdy otworzyły się z lukami wzrostowymi, sygnalizującymi w pierwszych chwilach, iż rynek może odreagować część wcześniejszych spadków. Jednak nastrój ten nie trwał długo. Bardzo szybko można było przekonać się, że ustalenia w sprawie globalnego handlu nie przyniosły żadnych konkretnych danych. Co prawda Biały Dom wydał oświadczenie, w którym oznajmiono, że Chiny w celu redukcji nierównowagi w wymianie handlowej decydują się na znaczące zwiększenie importu amerykańskich paliw oraz produktów rolnych i przemysłowych. Nie podano jednak żadnych skwantyfikowanych informacji określających czas, wolumen, czy też wartość. Wskazano jednak, że oba kraje bezzwłocznie rozpoczną negocjacje dotyczące własności intelektualnej transferu technologii oraz cyberprzestępczości. Oznajmiono również, że Chiny ponownie rozpatrzą swoją decyzję o zablokowaniu przejęcia chińskiego producenta półprzewodników NXP przez Qualcomm. Ponadto wskazano 90-dniowy okres obowiązywania aktualnej odwilży w stosunkach dwustronnych. Z kolei Chiny w swym komunikacie przedstawiły, iż obie strony będą pracowały w celu wypracowania konsensusu. Dodano, że wzrost importu z USA odpowiadać będzie wzrastającym potrzebom chińskiej gospodarki, co doprowadzi do zmniejszenia nadwyżki handlowej. Nie wspomniano jednak o „znaczących ilościach”, na które powoływała się administracja amerykańska, jak również nie zaznaczono, iż okres odroczenia podwyżki amerykańskich stawek celnych rozszerzono na okres 90 dni od dnia spotkania przywódców. Ta rozbieżność w przekazie nie była jedyną, jakiej doświadczył rynek. Jeszcze w ostatnich dniach listopada prezes FED Jerome Powell w trakcie swojego przemówienia w The Economic Club w Nowym Jorku stwierdził, że najprawdopodobniej stopy procentowe w USA znajdują się już blisko poziomu neutralnego[1]. Tym samym zmienił swoją wcześniejszą narrację, na podstawie której rynek wyceniał jeszcze jedną podwyżkę stóp w grudniu oraz 3 w 2019. Jednak już we wtorek 4 grudnia CEO FED w Nowym Jorku John Williams zaznaczył, że tempo wzrostu gospodarki amerykańskiej pozwoli w 2019 nautrzymanie ścieżki wzrostowej stóp procentowych. Pojawiające się rozbieżności w komunikatach płynących z Banku Rezerwy Federalnej nigdy nie oddziaływały pozytywnie na rynek. Należy pamiętać, że siła banku centralnego oraz jego zdolność do stabilizowania gospodarki jest na tyle skuteczna, na ile wiarygodne są przekazy płynące z tej czołowej instytucji finansowej. Określają one stabilność polityki monetarnej kraju. Połączenie niespójności przekazywanych komunikatów z rozbieżnościami w przekazach po szczycie G20 bardzo szybko zdławiło wzrostowe ruchy na amerykańskim rynku akcji, co przełożyło się następnie na rynki europejskie. Co więcej, na podstawie ostatnich wydarzeń można zauważyć, jak olbrzymią niepewnością nacechowane są oczekiwania inwestorów wobec przyszłości. Doprowadza to do wzrostu zmienności na rynkach akcji, walut oraz surowców. Coraz większe stają się dzienne wahania cen oraz coraz częściej obserwujemy występowanie luk na otwarciu sesji (rys. 1). Przejawem niepewności są także wartości opisywanego już niejednokrotnie nachylenia krzywej dochodowości na rynku amerykańskim. Obecnie różnica pomiędzy rentownością 10-letnich i 3-miesięcznych instrumentów dłużnych jest najniższa od końca 2007 roku. Co więcej, należy zaznaczyć, że wypowiedź Johna Williamsa o możliwościach dalszych podwyżek stóp procentowych nie wpłynęła na rynek amerykański tak, jak można było oczekiwać. W scenariuszu bazowym, zapowiedź dalszych podwyżek stóp procentowych motywowana siłą gospodarki amerykańskiej powinna doprowadzić do spadku cen obligacji na rynku wtórnym i tym samym do wzrostu ich rentowności do poziomu, w którym nowe serie obligacji generowałyby porównywalną stopę zwrotu. Jednak do tej pory rynek nie zareagował w ten sposób. Wręcz przeciwnie, wzrost popytu na obligacje z rynku wtórnego doprowadził do spadku ich rentowności i dalszego „wypłaszczenia” się krzywej dochodowości (rys. 2). Rynek zareagował więc zdecydowanie mocniej na słowa prezesa FED o zbliżaniu się stopy do poziomu neutralnego, co potwierdzają również kwotowania kontraktów terminowych na stopę procentową FED-u. Na ich podstawie można oszacować, iż po 4 grudnia redukcji uległo oczekiwane przez rynek prawdopodobieństwo dalszych podwyżek stóp po 2019 roku, a tym samym implikowana liczba punktów bazowych, o które podniesiona zostanie stopa procentowa w USA (rys. 3).

Rysunek 1. Notowania indeksu SP500.

Źródło: tradingview

Rysunek 2. Spread pomiędzy 10-letnimi (T-Note) a 3-miesięcznymi (T-Bill) amerykańskimi instrumentami dłużnymi.

Źródło: Thomson Reuters

Rysunek 3. Oczekiwana efektywna stopa procentowa overnight w USA po lipcowym posiedzeniu FOMC (2019-07-31) – spadek oczekiwanej indykatywnej efektywnej stopy jest tożsamy ze spadkiem prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych.

Źródło: Thomson Reuters

W przypadku spotkania OPEC+ nasze przypuszczenia co do możliwej decyzji okazały się zgodne z rzeczywistością. Przywódcy państw zgodzili się na ograniczenie poziomu wydobycia względem wartości październikowych o 1,2 mln baryłek dziennie. Według nieoficjalnych danych największy udział w redukcji przypadać będzie na Arabię Saudyjską (ok. 500 tys. b/d) oraz Rosję (ok. 280 tys. b/d). Jednocześnie w sposób pośredni pozwolono, aby takie państwa jak Iran czy Libia nie zostały włączone w restrykcje dotyczące podaży. Taka decyzja może sugerować, że przedstawiciele państw OPEC oczekują, iż Iran obarczony amerykańskimi sankcjami nie będzie w stanie zagrozić efektywności redukcji podaży. Ponadto, należy pamiętać, że w trakcie szczytu G20 na rynek dotarła informacja o redukcji wydobycia ropy naftowej w Kanadzie. Zakłada się, że osiągnie ona ok. 350 tys. baryłek. Co łącznie daje ponad 1,5 mln spadku podaży. Korygując to o możliwy wzrost produkcji z terytorium Kurdystanu, globalna podaż może zostać ograniczona o ok. 1,1/1,2 mln baryłek dziennie (pomijając zmiany produkcji w amerykańskim sektorze łupkowym). Decyzja OPEC w pierwszych dniach doprowadziła do dynamicznego wzrostu cen, który następnie został zredukowany przez zawirowania na rynku amerykańskim, opisywane we wcześniejszym fragmencie tekstu. Na chwilę obecną ceny ropy naftowej typu Brent ustabilizowały się w okolicach 58-62 USD/bbl. Czynnikiem umacniającym obecny poziom był również dwukrotnie odnotowany spadek zapasów w USA. Wymienione wydarzenia wpłynęły na ścieżki popytu i podaży estymowane przez EIA w grudniowym raporcie STOE. Agencja, uwzględniając redukcję podaży w państwach OPEC+ oraz możliwy wzrost produkcji w USA, dokonała przeszacowania swoich wcześniejszych obliczeń. Na podstawie nowych prognoz oszacowany przez nas za pomocą funkcji reakcji rynkowej wskaźnik zbilansowania wskazał, iż do końca 2019 roku globalna nadwyżka w oczach inwestorów kształtować się będzie na poziomie 450 tys. baryłek dziennie. Porównując tę wartość z wynikiem listopadowym, otrzymujemy redukcję oczekiwanej nadpodaży o niemal 1 mln baryłek. W związku z tym, zakładając brak drastycznego pogorszenia globalnego sentymentu wobec przyszłego popytu, oczekujemy, iż w najbliższym czasie ropa naftowa nie powinna doświadczyć kolejnej drastycznej wyprzedaży. Jeżeli jednak na rynek zaczną napływać coraz gorsze dane makroekonomiczne lub jeżeli okaże się, że 90-dniowe „zawieszenie broni” w relacjach amerykańsko-chińskich to maksimum jakie można było osiągnąć, to niewątpliwie ropa znajdzie się pod presją spadkową. Jednak ze względu na oczekiwane cięcia produkcji, presja ta nie będzie już tak silna jak jeszcze 2 tygodnie temu.

Rysunek 4. Notowanie ropy Brent kontrakt Month Ahead.

Źródło: Montel2

2. Rynek gazu i surowców powiązanych

W kontekście rynku gazu ziemnego podtrzymujemy naszą opinię co do jego obecnej charakterystyki. Niezmiennie napływające prognozy meteorologiczne odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu cen, podczas gdy pozostałe zmienne wpływają na rynek w sposób impulsowy. Potwierdzeniem naszych obserwacji są wartości oszacowanych 30-dniowych ruchomych estymatorów korelacji liniowej. Na podstawie wykresu 5 można zauważyć, że korelacja pomiędzy dziennymi zmianami cen gazu oraz węgla czy też CO2 od października uległa znaczącej redukcji i kształtuje się obecnie w okolicach 20% – 30%. Korelacja cen notowań kontraktu TTF Year Ahead z notowaniami ropy typu Brent od połowy listopada oscyluje w okolicy 0. Rynek gazu ziemnego od 7 grudnia doświadczył 4 z kolei sesji wzrostowych, napędzanych następującymi po sobie redukcjami prognoz temperatury. 12 grudnia obniżenie prognoz zbiegło się z niezwykle silną dynamiką cen uprawnień do emisji, która przypomniała traderom o występującym jeszcze kilka miesięcy wcześniej sprzężeniu pomiędzy analizowanymi rynkami (rys. 7 i rys. 8). Analizując notowania gazu ziemnego, warto zwrócić uwagę na kształtowanie się otwartych pozycji na rynku w dniu 12 grudnia. Spadek ich wartości w połączeniu ze wzrastającym wolumenem oraz kierunkiem ruchu ceny może wskazywać, że doszło do zamknięcia wielu krótkich pozycji poprzez aktywacje zleceń stop loss po przebiciu ostatniej luki spadkowej. W kontekście zmienności warto przytoczyć opinie traderów ankietowanych przez ICIS. Część z nich oficjalnie przyznaje, że obecna zmienność na rynku wynika m.in. z utraty wiary w sprawdzalność publikowanych prognoz. Ta sytuacja w połączeniu z opisywaną sytuacją makroekonomiczną oraz polityczną (np. Brexit) niewątpliwie destabilizuje rynek. Biorąc pod uwagę czynniki fundamentalne, nie bez znaczenia pozostaje wyczekiwany w Niemczech wzrost poziomu wody w rzekach. Źródła donoszą, że w najbliższym czasie poziom wody w Renie oscylować będzie w okolicach 150 cm, a więc o 125 cm wyżej niż w poprzednich tygodniach. Ułatwi to transport węgla barkami z portów rozładunkowych do elektrowni. Poskutkuje to spadkiem zapasów węgla w portach Europy Północno-Zachodniej, nagromadzonych w okresie utrudnień w transporcie żeglugą śródlądową. Tym samym w dłuższym horyzoncie czasowym może się to przełożyć na wzmożenie presji wzrostowej na cenach węgla. Zmienną, która może przeciwważyć sytuację w Europie, jest ograniczenie importu węgla w Chinach. Analitycy spodziewają się, że nałożona rządowo redukcja możliwości importu w Państwie Środka potrwa co najmniej do końca roku.

Rysunek 5.Ruchome estymatory korelacji liniowej Pearsona (okno informacyjne = 30 dni).

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych Thomson Reuters

Rysunek 6. Notowania kontraktu Month Ahead TTF.

Źródło: Montel

Rysunek 7. Notowania kontraktu terminowego na uprawnienia do emisji dwutlenku węgla z dostawą w grudniu 2019 roku.

Źródło: Montel

[1] Neutralna stopa procentowa – wielkość określająca koszt pieniądza na poziomie, który pozwala utrzymać się gospodarce w okolicach poziomu potencjalnego – nie doprowadza do „przegrzania” ani też nadmiernego spowolnienia gospodarki. Skutkuje to również osiągnięciem stanu, w którym nie dochodzi do niepożądanego pobudzenia inflacji.

ONICO Energia Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. nie ponosi żadnej odpowiedzialności wynikającej z użycia i zastosowania się do zamieszczonych w niniejszym Przeglądzie materiałów i informacji. Celem Przeglądu jest wyłącznie prezentacja historycznych danych. Materiały i informacje przedstawione w Przeglądzie zamieszczone są jedynie w celu informacyjnym. Nie stanowią one analiz finansowych, doradztwa, porady inwestycyjnej, porady prawnej, księgowej ani żadnej innej porady profesjonalnej. Potencjalni inwestorzy są całkowicie odpowiedzialni za dokonywanie własnych, niezależnych ocen i analiz produktów, inwestycji i transakcji i nie powinni polegać na informacjach zawartych w niniejszym Przeglądzie jak na poradach inwestycyjnych lub innych poradach profesjonalnych.

 Tekst i opracowanie:

Seweryn Niesporek

Zapraszamy do kontaktu

Spółka wpisana do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000418005 Kapitał zakładowy w całości opłacony, w wysokości 2 000 000 zł.
Wszelkie prawa zastrzeżone