Aktualności

Przegląd rynku energetycznego 16.04.2019

W minionych tygodniach ceny na rynkach surowców energetycznych pozostawały pod wpływem obaw związanych z przyszłą podażą ropy naftowej, a także informacji określających potencjalne tempo rozwoju gospodarki w kolejnych kwartałach. W zbiorze istotnych czynników, kwestie geopolityczne odegrały niewątpliwie istotną rolę. Po raz kolejny szczególną uwagę przywiązywano do kwestii Brexitu, polityki handlowej USA, tempa rozwoju niemieckiej gospodarki oraz kryzysu w Wenezueli. Dodatkowo, traderzy po chwili względnego spokoju powrócili do wyceniania ryzyka związanego z dostawami ropy naftowej z Libii. Biorąc pod uwagę dynamikę wzrostów na szczególną uwagę zasługiwał rynek gazu ziemnego, który skalą swojego ruchu zaskoczył wielu analityków.

1. Ropa naftowa

W trakcie pierwszych dwóch tygodni kwietnia na rynku ropy naftowej głośno komentowane były informacje podsycające obawy o przyszłą podaż surowca. Szerokim echem odbił się opublikowany w piątek 29 marca raport EIA o produkcji w USA, która pierwszy raz od maja 2018r. spadła w styczniu 2019r. względem poprzedniego miesiąca. Wg zrewidowanych danych, średnia dzienna produkcja wyniosła w styczniu 11,871 mln b/d (ok. 90 tys. mniej, niż w grudniu). Media branżowe podawały, że opublikowane dane są tylko przesuniętym w czasie wynikiem spadku cen w 4Q w 2018 roku. Co więcej, taki rezultat zdaje się potwierdzać opinie podmiotów operujących w sektorze wydobywczym, które zostały przedstawione w badaniu ankietowym przeprowadzonym przez FED w Dallas. Odpowiedzi respondentów wskazywały, że sektor wydobywczy w USA przechodzi obecnie pewną formę transformacji, ze stanu cechującego się rozproszeniem podaży pomiędzy wiele spółek, do stanu coraz większej koncentracji podaży w gronie największych podmiotów posiadających stabilne finansowanie. W ankiecie wskazano również, że nasilające się problemy z finansowaniem oraz coraz niższa kapitalizacji mniejszych podmiotów, były przyczyną mniejszego zainteresowania nowymi bezpośrednimi inwestycjami.

W kolejnych dniach do zbioru informacji o stanie podaży dołączyły dane na temat wydobycia w krajach OPEC. 5 kwietnia w raporcie Platts podano, że w marcu podaż ropy naftowej z państw zrzeszonych w ramach kartelu spadła o 0,57 mln b/d, osiągając poziom 30,23 mln b/d (najniższy od ponad 4 lat). Główną składową redukcji produkcji była ciągle pogarszająca się sytuacja w Wenezueli. Wg szacunków, produkcja w tym kraju w marcu spadla do 740 000 b/d. Wartość zbliżoną do tego co obserwujemy dzisiaj, ostatni raz odnotowano w Wenezueli 16 lat temu. Kolejnym źródłem spadku wydobycia w OPEC była Arabia Saudyjska, dostarczająca w marcu na rynek o 280 000 b/d mniej niż w lutym (obecnie wg. Platts 9,87 mln b/d). Produkcja Saudów znalazła się tym samym 440 000 b/d poniżej ustanowionych w ramach porozumienia OPEC+ limitów.

Perspektywy przyszłej podaży pogorszyły się z czwartku na piątek 5 kwietnia wraz z intensyfikacją walk w pobliżu Trypolisu pomiędzy siłami Libijskiej Armii Narodowej (LNA) dowodzonymi przez emerytowanego generała Khalifa Haftara[1], a wojskami uznawanego przez społeczność międzynarodową rządu jedności narodowej, którego głową jest Fajiz as-Saradż. Eskalacja działań militarnych w Libii zdecydowanie podniosła ryzyko związane z podażą, pomimo faktu, iż walki w okolicach Trypolisu nie zagrażają bezpośrednio wydobyciu ze złóż, które znajdują się we wschodniej części kraju, kontrolowanej częściowo przez LNA. Jednak, historycznie wszelkie walki na terytorium Libii finalnie powodowały zakłócenia w przesyle ropy oraz w eksporcie, dlatego rynek z tak wielkimi obawami patrzy na rozwój dalszych wydarzeń.

9 kwietnia EIA w ramach swojego comiesięcznego raportu opublikowała nowe prognozy dot. sytuacji na rynku ropy naftowej i gazu. Oszacowany na podstawie bieżących predykcji EIA indeks oczekiwanego zbilansowania rynku przyjął wartość zbliżoną do zera, sugerując możliwe zbilansowanie rynku w najbliższych miesiącach (szczególnie w perspektywie najbliższych dwóch miesięcy). Należy zaznaczyć, że jakakolwiek nieprzewidziana redukcja podaży, przesunie rynek automatycznie w obszar nadwyżkowego popytu. W tym miejscu należy nawiązać do zbliżającego się majowego terminu podjęcia dalszych decyzji w sprawie zwolnień z sankcji na import ropy z Iranu. Obecnie rynek wycenia przedłużenia przez USA okresu zwolnień dla największych importerów (Chiny, Indie, Turcja, Japonia, Korea Południowa). Jakiekolwiek odstępstwo od zakładanego scenariusza będzie utożsamiane z możliwymi zakłóceniami przyszłej podaży i najprawdopodobniej wywoła reakcję wzrostową na rynku.

Minione tygodnie dostarczyły również informacji istotnych z perspektywy popytu. 1 kwietnia inwestorzy zostali zaskoczenie pozytywnym odczytem chińskiego indeksu Caixin PMI dla przetwórstwa przemysłowego – 50,8 pkt. w marcu wobec oczekiwań rynku na poziomie 49,9 pkt. Warto odnotować, że ostatni raz wskaźnik ten uplasował się powyżej progowej wartości 50 pkt. w listopadzie 2018 roku. Aktualnie poprawę nastroju odnotowano poprzez wzrost 4 z jego 5 składowych tj. oczekiwań wobec nowych zamówień, bieżącej produkcji, zapasów oraz zatrudnienia. Wskazuje się, że aktualnie w danych płynących z chińskiej gospodarki coraz wyraźniej widać efekt stymulacji fiskalnej prowadzonej przez chiński rząd. Dane przygotowane przez IHS Markit wraz z CAIXIN znalazły wsparcie w oficjalnych statystykach chińskiego urzędu statystycznego (National Bureau of Statistics). NBS PMI w marcu wzrósł do 50,5 pkt. wobec 49,2 pkt. w poprzednim miesiącu. Poprawa sytuacji w chińskim przetwórstwie zbiega się aktualnie oczekiwaniami rozluźnienia stosunków na linii USA-Chiny, co stawia oczekiwany popyt na ropę naftową w jaśniejszych barwach.

Poprawa nastrojów wobec perspektyw gospodarki światowej widoczna była również na rynku długu. Od początku kwietnia obserwujemy wzrost rentowności 10 letnich obligacji niemieckich, które „uwolniły” się z odnotowanych w drugiej połowie marca ujemnych wartości. Reakcję wzrostową odnotowano również w przypadku rentowności amerykańskiego długu. Rosnąca rentowność na długim końcu krzywej dochodowości uspokoiła część rynku przede wszystkim dzięki osiągnięciu dodatniej wartości przez spread pomiędzy 10 letnimi, a 3 miesięcznymi papierami dłużnymi. (rys. 4).

Kolejny miejscem gdzie odnotowano poprawę sentymentu był rynek walutowy. Od początku kwietnia doświadczamy umacniania się koszyka walut państw określanych jako emerging markets.

Rysunek 1. Notowania kontraktu Month Ahead na ropę naftową typu Brent (ICE).

Źródło: Montel

Rysunek 2. Rentowność 10-letnich obligacji niemieckich.

Źródło: Thomson Reuters

Rysunek 3. Rentowność 10-letnich obligacji amerykańskich.

Źródło: Thomson Reuters

Rysunek 4. Spread pomiędzy 10-letnimi obligacjami, a 3-miesięcznymi papierami dłużnymi.

Źródło: Thomson Reuters

Rysunek 5. Notowania indeksu walut rynków wschodzących.

Źródło: Thomson Reuters

Redukcja awersji do ryzyka w sposób naturalny odzwierciedlona została przede wszystkim na rynku akcji. Na dzień 15 kwietnia notowania indeksu S&P 500 znajdują się już niespełna 40 pkt od swojego historycznego szczytu. Czas pokaże, czy coraz bardziej „gołębie” nastawienie FED-u oraz odejście EBC od stopniowej normalizacji polityki monetarnej pozwolą inwestorom zapomnieć o przyczynach takiej polityki i wyniosą amerykańskie indeksy giełdowe na nowe szczyty.

Na podstawie analizy implikowanego prawdopodobieństwa zmian stóp procentowych stwierdzamy, że dziś rynek nie wycenia obniżki stóp procentowych w takim stopniu, jak w ostatnich dniach marca (patrz tabela 1). 27 marca mogliśmy zauważyć, że już październikowemu posiedzeniu FOMC przypisywano niemal 70% prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych. Aktualnie taki ruch ze strony banku centralnego oczekiwany jest dopiero na przełomie 2019 i 2020 roku, z największą wartością implikowanego prawdopodobieństwa przypisaną do posiedzenia 29 stycznia 2020r. (63%). Umocniły się więc oczekiwania pozostawienia stopy na obecnym poziomie w najbliższym czasie.

W trakcie ostatnich tygodni udało się także względnie zredukować niepewność wokół Brexitu. W środę, 10 kwietnia w Brukseli odbył się nadzwyczajny szczyt Rady Europejskiej, w trakcie którego postanowiono, aby aktualny „ostateczny” termin wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej został przełożony na dzień 31 października br. Jako warunek określono udział Wielkiej Brytanii w wyborach do Europarlamentu, które odbędą się w dniach 23-26 maja. Niespełnienie postanowienia skutkować będzie przesunięciem daty wyjścia z Unii na dzień 31 maja br. W komunikacie podsumowującym ustalenia szczytu, z całą stanowczością podkreślono, że treść obecnej umowy z Unią w sprawie Brexitu nie podlega zmianie. Jeżeli wynegocjowana przez T. May umowa zostanie zaakceptowana, Wielka Brytania będzie mogła szybciej opuścić Unię Europejską. Wypracowanie quasi­-porozumienia zneutralizowało chwilowo wpływ ciążącego ryzyka związanego z niekontrolowanym Brexitem. Należy jednak pamiętać, że to co osiągnięto, to tylko odłożenie problemu w czasie.

Rysunek 6. Notowania indeksu S&P 500.

Źródło: tradingview

2. Rynek gazu i surowców powiązanych

Koniec pierwszego tygodnia oraz drugi tydzień kwietnia były dla traderów gazu ziemnego bardzo nerwowym okresem. Seria potężnych wzrostów realizowanych w otoczeniu bardzo wysokiej zmienności dobowej została zapoczątkowana przez kombinację kilku kluczowych czynników połączonych z krótką pozycją dużej części podmiotów. Naszym zdaniem wydarzenia, które miały miejsce na rynku można opisać w następujący sposób.

Początkowo dla traderów symptomem możliwych wzrostów był rynek uprawień do emisji, których cena po delikatnej korekcie 29 marca zaczęła piąć się do góry. Dodatkowo, uczestnicy rynku podejmując decyzje o zamykaniu pozycji mogli wziąć pod uwagę ceny ropy, które wybiły się z kanału, w którym znajdowały się od lutego. W trakcie dwóch pierwszych dni kwietnia rynek nie reagował jeszcze silnym wzrostem cen, ponieważ ciągle w wycenach uwzględniano spadające notowania węgla. Większa dynamika powiązana z zamknięciem części krótkich pozycji rynkowych miała miejsce 3 kwietnia, kiedy na uprawnieniach do emisji CO2 odnotowano silny wzrost, a rynek węgla (API2) zdecydowanie wybronił długoterminowy poziom wsparcia (ok. 70$/tonę). W następnych dniach traderzy wpadli w swego rodzaju panikę związaną z nieplanowaną redukcją przepływu gazu z Norwegii do Wielkiej Brytanii oraz Holandii. Jak podaje ICIS, w piątek, 5 kwietnia przepływ w stronę Wielkiej Brytanii przez gazociąg Langeled został zredukowany o niemal 65% względem dnia poprzedniego. Przypuszcza się, że ścięcie przesyłu wynikało z polityki optymalizacji portfela sprzedażowego głównego norweskiego dostawcy, spółki Equinor. Co więcej, ograniczenia w przesyle z Norwegii zbiegły się w czasie z planowaną redukcją przesyłu na punkcie Mallnow (transport rosyjskiego gazu przez gazociąg jamalski) oraz temperaturami zdecydowanie chłodniejszymi niż długoterminowa norma. Biorąc pod uwagę czynniki fundamentalne, spadek temperatury w kwietniu połączony z niemal 50% zapełnieniem magazynów, nie powinien mieć aż tak istotnego wpływu na ceny. Jednak w sytuacji, w której dochodzi do kumulacji czynników prowzrostowych, podczas gdy znaczna część traderów posiada krótką pozycję, takie dane potęgują tylko emocje i mogą w sposób nieadekwatny wpływać na ceny. Naszym zdanie w trakcie kolejnych dni mieliśmy do czynienia z obserwowanym już wcześniej mechanizmem samonapędzającym, ponieważ pomimo częściowego powrotu przepływów do poprzednich wartości, ceny gazu nadal dynamicznie podążały w górę wraz pozostałymi składowymi miksu energetycznego. Wzrost uprawnień napędzał gaz, ten mógł napędzać ceny węgla, które wpływały kolejny raz na ceny „błękitnego paliwa”, energii i uprawnień.

Rysunek 7. Notowania kontraktu TTF M+1 (Maj 2019) wraz ze zmienności kontraktu oraz wartością otwartych pozycji.

Źródło: Montel

Rysunek 8. Notowania kontraktu futures na uprawnienia do emisji CO2.

Źródło: Montel

Rysunek 9. Notowania kontraktu API2 Cal-2020.

Źródło: Montel

Dynamika europejskich hubów wpłynęła również na ceny spot LNG w Azji, gdzie podobnie jak w Europie część rynku, w obawie przed dalszymi ruchami postanowiła z wyprzedzeniem zamknąć swoją krótką pozycję. Doprowadziło to do redukcji obserwowanego w poprzednich tygodniach dyskonta cen LNG względem notowań TTF. Obecnie, w zależności od rozpatrywanego indeksu rynek spot LNG w Azji oscyluje wokół 5,33 USD/MMBTU – 5,60 USD/MMBTU tj. 16,1-16,9 EUR/MWh. Jest to niewątpliwie poziom, który ciągle generuje przewagę europejskich hubów w kontekście wartości netbacks.

Rysunek 10. Ceny spot na azjatyckich rynkach LNG.

Źródło: Thomson Reuters

Tabela 1. Prawdopodobieństwo zmiany stóp procentowych przez FOMC (dane na dzień 2019-04-15).

Źródło: Opracowanie własne na podstawie Thomson Reuters

Tabela 2. Prawdopodobieństwo zmiany stóp procentowych przez EBC (dane na dzień 2019-04-15).

Źródło: Opracowanie własne na podstawie Thomson Reuters

ONICO Energia Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. nie ponosi żadnej odpowiedzialności wynikającej z użycia i zastosowania się do zamieszczonych w niniejszym Przeglądzie materiałów i informacji. Celem Przeglądu jest wyłącznie prezentacja historycznych danych. Materiały i informacje przedstawione w Przeglądzie zamieszczone są jedynie w celu informacyjnym. Nie stanowią one analiz finansowych, doradztwa, porady inwestycyjnej, porady prawnej, księgowej ani żadnej innej porady profesjonalnej. Potencjalni inwestorzy są całkowicie odpowiedzialni za dokonywanie własnych, niezależnych ocen i analiz produktów, inwestycji i transakcji i nie powinni polegać na informacjach zawartych w niniejszym Przeglądzie jak na poradach inwestycyjnych lub innych poradach profesjonalnych.

 Tekst i opracowanie:

Seweryn Niesporek

[1] Khalifa Haftar – były dowódca libijskiej armii, w czasach walki z rządami Kadafiego związany z CIA. Obecnie samozwańczy przywódca nieuznanego przez społeczność międzynarodową rządu Libii w Bengazi, będącego alternatywnym ośrodkiem władzy. Dziś silnie związany z Rosją i Egiptem oraz wspierany przez Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Zapraszamy do kontaktu

Spółka wpisana do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000418005 Kapitał zakładowy w całości opłacony, w wysokości 2 000 000 zł.
Wszelkie prawa zastrzeżone