Aktualności

Przegląd rynku energetycznego 29.10.2018

Pogorszenie globalnego sentymentu na rynku akcji, raporty EIA oraz informacje dotyczące możliwego zwiększenia produkcji przez Arabię Saudyjską do granic możliwości z aferą kryminalną w tle – oto zestaw czynników napędzających rynek w ostatnich tygodniach.

1. Ropa naftowa

Minione tygodnie dla uczestników rynków energetycznych były kolejnym przypomnieniem o tym, jak bardzo dynamicznym i nieprzewidywalnym procesem są ceny surowców oraz aktywów finansowych. W ciągu zaledwie kilku dni inwestorzy zmienili swoje podejście do globalnej sytuacji geopolitycznej oraz perspektyw dalszego rozwoju gospodarczego, doprowadzając tym samym do ruchów o niezwykłej sile (patrz rys. 1 oraz rys. 2).

Trudno wskazać z całkowitą pewnością co mogło zapoczątkować tak potężną wyprzedaż. Naszym zdaniem rolę czynnika zapalnego odegrały informacje dotyczące oczekiwanego tempa wzrostu gospodarczego. 9 października Międzynarodowy Fundusz Walutowy opublikował bieżący raport World Economic Outlook, w którym zredukował swoje wcześniejsze prognozy. Wskazano w nim, iż wojna handlowa na linii USA-Chiny coraz silniej zaczyna wpływać na globalną sytuację gospodarczą z wyszczególnieniem rynków wschodzących. W ich przypadku niepokój na rynkach skutkuje odpływem kapitału i redukcją płynności w gospodarce. Ponadto, zwrócono uwagę, iż dodatkową zmienną ograniczającą płynność gospodarek wschodzących jest wzrost stóp procentowych w USA oraz aprecjacja dolara, na co niejednokrotnie wskazywaliśmy wcześniej w naszych raportach. Analitycy IMF zaznaczają również, iż w przypadku amerykańskiej gospodarki, w 2019 roku będzie można zaobserwować wygasanie impulsu wzrostowego, wywołanego stymulacyjną polityką fiskalną Donalda Trumpa. IMF podkreślił, że obecnie gospodarka narażona jest na ryzyko wystąpienia wielu negatywnych szoków. Dzień po opublikowaniu raportu, amerykański rynek akcji doświadczył spadków, obejmujących najważniejsze indeksy giełdowe. SP500 oraz Dow Jones straciły ponad 3% wartości. Tak szeroka wyprzedaż przeniosła się na rynek ropy naftowej, który do końca dnia podążał za rynkiem akcji. Co więcej, skala spadku cen ropy została wzmocniona po publikacji raportu STEO EIA. Agencja przedstawiła w nim dane wskazujące na osłabienie się globalnego popytu na ropę w 2019 wraz z możliwym wzrostem podaży w drugiej połowie roku wskutek rozwiązania problemów infrastrukturalnych amerykańskiego przemysłu wydobywczego. Wykorzystywany przez nas wskaźnik zbilansowania, uwzględniający oczekiwania co do stanów przyszłych, bazując na nowych prognozach EIA oraz zaktualizowanych danych historycznych wskazał, że uczestnicy rynku w dniu 10 października mogli postrzegać sytuację popytowo-podażową przez pryzmat delikatnej przewagi podaży (ok. 137 tys. baryłek dziennie w trakcie następnych 5 miesięcy). Ponadto, sumaryczna zmiana prognoz zbilansowania rynku w trakcie następnych 5 miesięcy wraz z aktualizacją danych za miesiąc poprzedni wyniosła ponad 3 mln bbl/d względem prognoz wrześniowych. Kolejnym ciosem dla ropy naftowej były dane o zapasach. W trakcie ostatnich trzech tygodni ich poziom według EIA zmienił się o następujące wartości: +5,987M bbl/d (2018-10-11), +6,490M bbl/d (2018-10-17) oraz +6,346M bbl/d (2018-10-24). Częściowo, powyższy wzrost zapasów mógł zostać spowodowany przez huragany, które nawiedziły rejony Zatoki Meksykańskiej oraz Florydę wraz ze stanami znajdującymi się na północny wschód od Florydy. Zjawiska pogodowe siejące spustoszenie w tamtych obszarach w pierwszym momencie cechowały się prowzrostowym charakterem wpływu na ceny ropy naftowej. Ostrzeżenia o nadejściu huraganów doprowadziły do wstrzymania wydobycia i ewakuacji pracowników platform wiertniczych. Finalnie, żywioły ominęły infrastrukturę wydobywczą, zrównując z ziemią obszary związane przede wszystkim ze stroną popytową. Zniszczenia, które miały miejsce, jeszcze przez tygodnie mogą ograniczać popyt na ropę. Dodatkowym czynnikiem przyczyniającym się do wzrostu zapasów w USA, może być także dynamiczny wzrost znaczenia usług transportu drogowego w sytuacji niedoboru przepustowości ropociągowej. Spółki wydobywające ropę naftową ze złóż łupkowych na niespotykaną dotąd skalę korzystają obecnie z ciężarówek w celu przesłaniu swojego produktu z miejsca wydobycia do punktów zbiorczych, optymalizując w ten sposób swoją działalność operacyjną. Niedawno opublikowane dane z Teksasu świadczą o tym, iż popularność zawodu kierowcy ciężarówki w spółkach świadczących usługi dla firm wydobywczych jest tak wielka, że zaczyna brakować ludzi do pracy w innych obszarach gospodarki (m.in. w policji, szkołach).

Najbardziej nieoczekiwanym i niejasnym elementem układanki rynkowej pozostaje od kilku dni kwestia morderstwa arabskiego dziennikarza „The Washington Post” Dżamala Chaszodżdżiego. Miejsce jego śmierci (konsulat Arabii Saudyjskiej w Turcji) oraz próby tłumaczenia jej przyczyn przez Arabię Saudyjską stawiają to państwo w ogniu krytyki ze strony Turcji i państw Zachodu, oraz podkopują wizerunek sprzymierzeńca Stanów Zjednoczonych przejawiającego w swoim postępowaniu ten sam zestaw wartości. Analizując sprawę morderstwa, należy zadać pytanie o jego przyczyny oraz możliwe następstwa w kontekście podaży ropy naftowej. Dżamal Chaszodżdżi przed dojściem obecnego następcy tronu do władzy, sprawował funkcję doradcy oraz rzecznika prasowego saudyjskiej rodziny królewskiej. Z czasem jednak stał się niewygodny dla władzy ze względu na swoją krytykę rządów nowego księcia. Chaszodżdżi niejednokrotnie wskazywał, iż wizerunek księcia na arenie międzynarodowej jest tylko otoczką marketingową, na którą nabierają się państwa zachodnie. Opisywał, iż książę w rzeczywistości jest impulsywnym i pozbawionym hamulców moralnych przywódcą, który dla własnych interesów jest w stanie posunąć się do brutalnych działań. Jako przykład w skali politycznej może posłużyć wojna w Jemenie. Książę po objęciu stanowiska ministra obrony w 2015 natychmiastowo dał rozkaz wojskom saudyjskim do rozpoczęcia walk w Jemenie. Dziś państwo to jest regularnie bombardowane przez Arabię Saudyjską i Zjednoczone Emiraty Arabskiego. Celem bombardowań niejednokrotnie staje się ludność cywilna, źródła wody pitnej czy też infrastruktura. Co więcej,, państwa te blokują wszelkie trasy transportu lotniczego, morskiego i drogowego w kierunku Jemenu, aby w ten sposób odciąć możliwości dostawy broni rebeliantom Huti. W ten sposób uniemożliwiają również import żywności. Skutkuje to klęską głodu w Jemenie na niespotykaną dotąd skalę. Cytując koordynatora ds. pomocy humanitarnej ONZ Marka Lowcocka „To nie będzie klęska głodu taka jak w tym roku w Sudanie Południowym, która dotknęła dziesiątki tysięcy osób. To nie będzie klęska głodu taka jak w 2011 roku w Somalii, gdzie zmarło 250 tysięcy ludzi. To będzie wielka klęska głodu, jakiej świat jeszcze nie widział — z milionami ofiar”. Zważywszy na powyższe, najprostszą odpowiedzią na pytanie o przyczynę śmierci Chaszodżdżiego jest stwierdzenie, że to książę Mohammed bin Salman zlecił morderstwo, aby pozbyć się przeszkody w kreowaniu swojego wizerunku na arenie międzynarodowej. Nasuwa się jednak pytanie, dlaczego dokonano tego w tak jawny sposób. Niemal nieprawdopodobne jest, aby komando saudyjskich wojskowych nie było świadome tego, jak wielkie ryzyko wiąże się morderstwem dokonanym we własnym konsulacie na terenie państwa, które stara się odzyskać swoje dawne wpływy na Bliskim Wschodzie. W związku z tym należy także rozważyć możliwość, iż dziennikarz został zamordowany na zlecenie wewnętrznej opozycji. Nie jest tajemnicą, iż król Salman oraz książę mają w Arabii niemałe grono przeciwników. Niewykluczone, iż zleceniodawcy zamachu założyli, że Arabia Saudyjska pod presją Zachodu zostanie zmuszona do odsunięcia młodego księcia od władzy, po to, aby ostatecznie wyciszyć sprawę. Według naszej opinii, bez względu na to, jakie były przyczyny morderstwa, w krótkim terminie będzie ono czynnikiem ograniczającym możliwości wzrostu cen. Wynika to z założenia bazowego, iż Arabii Saudyjska nadal uważa USA za globalnego hegemona i zamierza pozostać głównym partnerem Ameryki na Bliskim Wschodzie. Konsekwencją powyższego jest teza zakładająca, że Saudowie postanowią indywidualnie, czy też za namową Stanów, iż dodatkową ceną załagodzenia konfliktu jest zwiększenie produkcji ropy naftowej, bądź co najmniej jawne deklaracje o istnieniu takiej możliwości. Następstw długoterminowych nie jesteśmy w stanie przewidzieć, natomiast najprawdopodobniej w interesie wszystkich państw zachodnich będzie jak najszybszy powrót do relacji, jakie panowały przed morderstwem.

Rysunek 1. Cena ropy naftowej typu Brent w rolowanym kontrakcie Month Ahead.

Źródło: Montel

Rysunek 2. Notowania indeksu SP500

Źródło: Tradingview

2. Rynek gazu i surowców powiązanych

Rynek gazu w ostatnich tygodniach również pozostaje pod wpływem globalnego sentymentu przenoszonego w sposób wielokanałowy. Po pierwsze, niższe prognozy wzrostu gospodarczego oraz wyprzedaż na rynkach akcji oznaczają niższy poziom oczekiwanej emisji, co skłania inwestorów do redukcji swojej pozycji na uprawnieniach. Ponadto, oznaki spowolnienia w gospodarce chińskiej mogą implikować niższy popyt na węgiel oraz LNG, co również ogranicza ryzyko wysokich kosztów bilansowania popytu na gaz w trakcie nadchodzącej zimy. Finalnie potężna wyprzedaż na rynku ropy oznacza niższą cenę w kontraktach długoterminowych na gaz rurociągowy oraz LNG (przede wszystkim w Azji). Tutaj należy jednak zaznaczyć, że aktualnie zależność pomiędzy notowaniami ropy i gazu ma charakter impulsowy oraz pośredni. Impulsowy charakter zależności oznacza, że omawiane rynki nie przejawiają istotnej korelacji liniowej w zmianach procentowych cen (rys. 3). Spadek poziomu zależności zapoczątkowany został w pierwszych dniach sierpnia, a więc w momencie, kiedy traderzy całą swoją uwagę zwrócili w stronę kolejnych rekordów cen uprawnień do emisji. Jednakże każdego dnia widzimy, iż silne ruchy ropy nie pozostaje bez wpływu na gaz. Zmieniają nastawienie rynku do napływających informacji, będąc swego rodzaju katalizatorem dynamiki rynkowej. Ponadto, w sposób pośredni wpływają na ceny poprzez kanał LNG.

Pomimo faktu, iż aktualnie globalna gospodarka dostarcza wielu bodźców uczestnikom rynku, to kwestie pogodowe wraz z nadejściem miesięcy zimowych odgrywają najważniejszą rolę w procesie cenotwórczym. Wysokie temperatury powietrza we wrześniu oraz na początku października ograniczyły popyt na gaz w Europie. Nadpodaż na rynku spot doprowadziła do spadku cen kontraktów spotowych, rozszerzenia się spreadu pomiędzy cenami Day Ahead a Month Ahead i finalnie do rozszerzenia się spreadu pomiędzy miesiącami najchłodniejszymi, a przodem krzywej terminowej. W ten sposób rynek otrzymał zachętę do dalszego zatłaczania dużych ilości gazu do magazynów, pomimo wejścia w okres zimowy związany z wytłaczaniem. Zachował się więc zgodnie z naszymi przypuszczeniami przedstawionymi w poprzednim newsletterze. Co więcej, prognozy meteorologiczne sugerują utrzymywanie się szczególnie wysokiej temperatury w państwach Europy Środkowo-Wschodniej aż do połowy listopada. Taki stan pogodowy sugeruje uczestnikom rynku redukcje oczekiwanego popytu w takich krajach jak Polska, Czechy, Słowacja czy też przede wszystkim Ukraina. Ponadto, wskazuje na możliwość uzupełnienia magazynów na Słowacji czy też w Czechach, których poziom znajduje się obecnie poniżej normy. Intensyfikacja tempa zatłaczania w państwach będących alternatywnymi źródłami podaży dla Ukrainy oznacza z kolei redukcję ryzyka niezbilansowania tych obszarów zimą. Podsumowując, wzrost poziomu zapełnienia magazynów zredukował w sposób znaczący wyceniane ryzyko pogodowe, co doprowadziło do spadku cen gazu (rys. 6).

Rysunek 3. Korelacje ruchome pomiędzy zmianami procentowymi cen gazu, ropy oraz uprawnień do emisji (wykres dolny) wraz z notowaniami uprawnień (wykres górny)

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych Thomson Reuters

Rysunek 4. Zakumulowany poziom zapełnienia magazynów w państwach Europy Północno-Zachodniej (Belgia, Francja, Niemcy, Holandia)

Źródło: Thomson Reuters

Rysunek 5. Prognozowane anomalie temperaturowe na dzień 7 listopada 2018 – wartości dodatnie oznaczają temperaturę powyżej długoterminowej normy

Źródło: http://wxcharts.eu

Rysunek 6. Notowania kontraktu rocznego gazu ziemnego na rynku TTF

Źródło: Montel

 

ONICO Energia Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. oraz Onico S.A. nie ponoszą żadnej odpowiedzialności wynikającej z użycia i zastosowania się do zamieszczonych w niniejszym Newsletterze materiałów i informacji. Celem Newslettera jest wyłącznie prezentacja historycznych danych. Materiały i informacje przedstawione w Newsletterze zamieszczone są jedynie w celu informacyjnym. Nie stanowią one analiz finansowych, doradztwa, porady inwestycyjnej, porady prawnej, księgowej ani żadnej innej porady profesjonalnej. Potencjalni inwestorzy są całkowicie odpowiedzialni za dokonywanie własnych, niezależnych ocen i analiz produktów, inwestycji i transakcji i nie powinni polegać na informacjach zawartych w niniejszym Newsletterze jak na poradach profesjonalnych.

 Tekst i opracowanie:
Seweryn Niesporek

Zapraszamy do kontaktu

Spółka wpisana do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000418005 Kapitał zakładowy w całości opłacony, w wysokości 2 000 000 zł.
Wszelkie prawa zastrzeżone