Aktualności

Przegląd rynku energetycznego 29.11.2018

Do dnia 29 listopada rynek ropy naftowej ciągle pozostaje pod wpływem informacji sugerujących możliwą przewagę podaży. Jednocześnie wypowiedzi przedstawicieli OPEC+ na temat powrotu do polityki redukcji wydobycia wzmagają wątpliwości co do ceny równowagi. Nie brakuje głosów, iż ostatnia „wyprzedaż” na rynku czarnego złota była przykładem działania opisywanych już przez J.M. Keynesa w 1936 roku, „zwierzęcych instynktów” drzemiących w ludzkiej naturze. Akumulacja niepewności prowadzi wprost do potężnej zmienności, która niczym fala uderza w pozostałe rynki energetyczne.  

 1.Ropa naftowa

W dniu opublikowania ostatniego numeru newslettera cena ropy naftowej znajdowała się w granicach 70 USD/bbl dla typu Brent oraz 58 USD/bbl dla WTI. Dzisiaj, po dwóch tygodniach, ceny oscylują wokół 60 USD/bbl (Brent) oraz 50 USD/bbl (WTI). Tym samym, w trakcie niespełna dwóch miesięcy, rynek ropy doświadczył trzydziestoprocentowej redukcji cen (rys. 1). Oczywiste jest, iż dane publikowane przez czołowe instytucje rządowe (EIA, IEA),  aktualnie wskazują na możliwość wystąpienia nadpodaży na rynku wskutek oczekiwanego spowolnienia gospodarczego, odporności na problemy infrastrukturalne sektora wydobywczego w USA oraz decyzji w sprawie tymczasowego wyłączenia z systemu sankcji na Iran. Co więcej, październikowe dane dotyczące poziomu zapasów ropy naftowej zarówno w USA jak i w Chinach umocniły panujące na rynku przekonanie o możliwej nadpodaży. Jak podaje S&P Global Platts, w październiku zapasy w Chinach wzrosły o ponad 29 milionów baryłek (416,7% m/m) względem poprzedniego miesiąca, natomiast dane płynące ze Stanów Zjednoczonych, każdego tygodnia znacząco przekraczały oczekiwania analityków co do skali ich wzrostu. Przykładowo, 15 listopada dane EIA niemal 4-krotnie przewyższyły oczekiwania analityków ankietowanych przez Reutersa (10,270M baryłek względem oczekiwanego wzrostu o 2,671M – szacunek API na poziomie 8,79M baryłek). W przypadku Chin po stronie podażowej tak silny wzrost zapasów wynikał przede wszystkim ze wzmożonej aktywności prywatnych rafinerii, które starają się do końca roku wykorzystać ustalane centralnie limity importu. Po stronie popytu, czynnikiem doprowadzającym do takiej akumulacji była niewystarczająca aktywność przerobowa rafinerii. Oczekuje się, że w listopadzie rynek chiński również doświadczy wzrostu poziomu zapasów. Według systemu Platts cFlow, wolumen dostaw ropy drogą morską do Chin będzie o ok. 2% wyższy niż w październiku. W kontekście chińskiego popytu, po raz kolejny pojawiają się dane wskazujące na ograniczanie importu z Iranu, który zastępowany jest ropą z Rosji. Dodatkowo, planowana jest także intensyfikacja działań zmierzających do zwiększenia importu z Iraku. W wywiadzie udzielonym agencji Reuters, prezes irackiej spółki SOMO (State Organization for Marketing of Oil), odpowiedzialnej za handel iracką ropą, wyjawił, iż w planach jest zwiększenie eksportu do Chin o 60%. Uczyni to Irak drugim największym dostawcą Państwa Środka. Warto dodać, że Irak planuje zwiększyć swoje udziały także w Indiach, Japonii oraz Korei Południowej. Planowane kierunki ekspansji wyraźnie wskazują, iż Irak zamierza wchodzić na rynki zaopatrywane wcześniej przez Iran. Ponadto, znaczący wzrost eksportu do opisywanych destynacji możliwy będzie dzięki osiągniętemu porozumieniu  z Kurdystanem. W newsletterze numer 13, opisując skrótowo historię konfliktu dot. złóż Kirkuku, wskazywaliśmy, iż najprawdopodobniej pomiędzy rządem irackim, a władzami regionu autonomicznego dojdzie do ugody doprowadzającej do wzrostu wydobycia o ok. 400 tys. baryłek dziennie. Najnowsze informacje sugerują, że podaż z tego kierunku może wzrosnąć o ok. 300 tys. baryłek, co nadal jest niezwykle istotną wartością w kontekście zastąpienia podaży irańskiej.

Wracając do kwestii Chin, należy mieć na uwadze rozpoczynający się w piątek 30 listopada szczyt G20, w trakcie którego dojdzie do spotkania Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem. Do poniedziałku 26 listopada, w przekazach płynących z Białego Domu, rynek mógł wyczuwać przewagę pozytywnych sformułowań dotyczących kwestii handlu z Chinami. Kilkukrotnie powtarzano, że najprawdopodobniej kroki podjęte przez administrację amerykańską i chińską niebawem pozwolą na osiągnięcie porozumienia. Jednak w poniedziałek Donald Trump udzielając wywiadu w Wall Street Journal oświadczył, że Stany Zjednoczone przygotowują się do podwyższenia cła z 10% do 25% na import z Chin o łącznej wartości 200 mld dolarów oraz, że jest gotowy do wprowadzenia dodatkowych stawek na pozostałą wartość importu z Chin. Spotkanie przywódców USA i Chin nie będzie jedynym, na które zwrócone będą oczy świata. W trakcie szczytu dojdzie także do oficjalnego spotkania Władimira Putina z księciem koronnym Mohammadem bin Salmanem, na którym mogą zostać podjęte decyzje w sprawie wydobycia, przypieczętowane następnie na spotkaniu OPEC 6 grudnia we Wiedniu. W związku z powyższym, rynek w napięciu oczekuje na informacje, które pozwolą określić przyszłe determinanty cenowe.

Opisywane powyżej wydarzenia, wskazują, że traderzy mają pod dostatkiem informacji wskazujących na to, jak silnie zmieniły się perspektywy globalnego poziomu zbilansowania rynku ropy. Jednak należy zadać sobie pytanie, czy tym razem nie znajdujemy się w punkcie będącym swego rodzaju lustrzanym odbiciem sytuacji, która miała miejsce pomiędzy sierpniem, a październikiem tego roku. Wtedy, siła wpływu na rynek raportów międzynarodowych instytucji potęgowana była przez ogrom informacji w serwisach branżowych o redukcji eksportu z Iranu, spadku wydobycia w Wenezueli oraz ogólnym stanie niedoboru surowca. Prawdopodobnie, do pewnego momentu wzrost swego rodzaju „masy informacyjnej” zbieżny był z tempem wzrostu popytu i zacieśnianiem się rynku. Co więcej, można przypuszczać, że publikacje dotyczące problemów po stronie podaży oraz rosnącej konsumpcji mogły wpływać na decyzje zakupowe na rynku fizycznym, wzmacniając tym samym impulsy prowzrostowe. Jednak po pewnym czasie, procesy fundamentalne spowolniły, podczas gdy media, kierując się polityką publikacji artykułów o najpopularniejszej tematyce, nadal działały w kierunku rozrostu „masy informacyjnej” o charakterze prowzrostowym dla ropy. Przypuszczalnie główną składową publikowanych informacji była kwestia możliwości importu ropy z Iranu[1]

Aby lepiej zrozumieć opisywany powyżej proces, należy zwrócić uwagę na pewną cechę charakterystyczną informacji pojawiających się w mediach. Otóż, nasze badania wskazują, że proces ich generowania może charakteryzować się autoregresją. Jako przykład posłuży analiza częstości pojawiania się w polskich mediach zwrotu „panika na rynkach” w okresie 2013-01-01 do 2014-10-31 oraz wpływu tych informacji na notowania indeksu WIG. Funkcja autokorelacji cząstkowej (PACF) dla liczby badanych artykułów wykazuje istotność pierwszego opóźnienia w danych. Świadczy to o tym, iż na ilość publikowanych informacji o określonej tematyce w okresie t, wpływa ich ilość z okresu ­t-1 (rys. 2). Ponadto, uwzględnienie zmiennej informacyjnej w modelach ARMA-GARCH dziennej stopy zmian indeksu poprawia jakość modelu (spadek wartości kryterium informacyjnego Akaike’a) oraz wskazuje, iż wraz ze wzrostem ilości określonych informacji dochodzi do spadku wartości indeksu. Zaznacza się, że przeprowadzona analiza jest tylko wstępem do dalszych badań (na zbiorze danych dot. informacji o zasięgu globalnym) weryfikujących poczynione założenia. Jednakże, dowód jej słuszności wskazywałby, iż jeden z warunków teorii rynków efektywnych o nieskorelowanym generowaniu komunikatów wpływających na wartość aktywów nie może zostać spełniony. Ponadto, sugerowałby, że zgodnie z badaniami Fattouh i Economou, bańka informacyjna wokół Iranu doprowadziła ceny do obserwowanych pod koniec sierpnia poziomów, a jej „przebicie” przez decyzje o tymczasowych zwolnieniach z systemu sankcji zintensyfikowało wyprzedaż, która rozpoczęła się wraz z załamaniem się notowań amerykańskich indeksów giełdowych.

Pojawia się więc pytanie: czy dzisiaj również znajdujemy się w podobnej sytuacji? Przyglądając się możliwie najbardziej fundamentalnym informacjom, można stwierdzić, że wartość oczekiwanej na podstawie raportu STEO EIA nadpodaży ropy, jest co do wartości bezwzględnej zdecydowanie wyższa, niż nadwyżka popytu we wcześniejszych miesiącach. Źródłem przeszacowań EIA była przede wszystkim rosnąca podaż w USA, rekordowe wydobycie w Rosji oraz Arabii Saudyjskiej, a także spowolnienia spadku produkcji w Wenezueli. W przypadku zapasów również widoczny jest ich systematyczny wzrost zarówno w USA, jak i łącznie w państwach OECD. Patrząc na rynek od strony popytu, redukcja prognoz również miała miejsce, natomiast jej skala była nieporównywalnie mniejsza, niż w przypadku wzrostu podaży. EIA zredukowało swoje prognozy dot. wzrostu konsumpcji w 2019 roku o ok. 50  tys. baryłek dziennie, podczas gdy kartel OPEC w swym comiesięcznym raporcie dokonał redukcji dynamiki o ok. 70 tys. baryłek. Jednocześnie średnioroczne prognozy wzrostu podaży zostały zwiększone o ok. 90 tys. bbl/d przez EIA oraz 120 tys. przez OPEC (w raporcie OPEC podana została szacowana wartość tylko dla państw Non-OPEC). Wokół tych danych media budują narracje o silnej nadpodaży rynkowej w warunkach nadchodzącego spowolnienia gospodarczego. Jeżeli jednak okaże się, że polityka USA po okresie zwolnień z sankcji (6 miesięcy od listopada) przyjmie bardziej restrykcyjny ton, ogłoszony zostanie sukces w negocjacjach z Chinami, a państwa OPEC+ podejmą decyzję o cięciu produkcji powyżej 1 mln baryłek (poziom niezbędny do zneutralizowania podaży z USA oraz z terenów Kurdystanu), to relatywnie szybko może ulotnić się atmosfera nadpodaży. Należy ciągle pamiętać, że w kontekście inwestycji w nowe złoża konwencjonalne, od października nie doszło do żadnej drastycznej zmiany. Dodatkowo, jeżeli cena ropy WTI spadnie do ok 40 USD/bbl, to znaczna część spółek łupkowych nie będzie w stanie generować dodatnich przepływów pieniężnych, co może ograniczyć ich decyzje dotyczące nakładów CAPEX na następne lata. Ponadto, według naszych szacunków cena ropy Brent w przedziale 40-50 USD/bbl przy spodziewanym popycie przekraczającym 101 mln baryłek dziennie (zakładając brak nagłego spowolnienia gospodarczego) będzie znajdować się poniżej krańcowego kosztu produkcji zaspokajającej popyt.

Rysunek 1. Notowania ropy typu Brent w kontrakcie Month Ahead

Źródło: Montel    

Rysunek 2. Funkcja korelacji cząstkowej dla zmiennej określającej ilość informacji zawierających zwrot „panika na rynkach”, publikowanych w polskich mediach.

Źródło: Opracowanie własne

 2. Rynek gazu i surowców powiązanych

Handel na rynku gazu ziemnego na chwilę obecną stał się tak naprawdę sztuką przewidywania zmian prognoz pogody skorygowanych o dynamikę ropy naftowej.  W ciągu ostatnich kilku tygodni doświadczyliśmy już niejednokrotnie całkowitego przeszacowania ścieżki temperatur w trakcie nadchodzących dni. Jako przykład mogą posłużyć prognozy publikowane w dniach 21 oraz 27 listopada. Na podstawie poniższego wykresu można zauważyć o jak znaczącą wartość skorygowane zostały opublikowane wcześniej dane. Średnia zmiana temperatury pomiędzy prognozami wynosiła ponad 2°C, a zmiana maksymalna przypadająca na dzień 3 grudnia wyniosła ponad 7°C. Tak znaczące korekty prognoz bezpośrednio wpływają na ruchy na rynku gazu, o czym wspominaliśmy już wcześniej.

Rysunek 3.Prognozowana godzinowa ścieżka temperatur od 27 listopada 2018 do 6 grudnia 2018 dla modeli EC opublikowanych w dniu 21 listopada oraz 27 listopada.

Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych Thomson Reuters 

Rysunek 4. Notowania kontraktu Month Ahead TTF

Źródło: Montel

Rysunek 5. Notowania kontraktu terminowego na uprawnienia do emisji dwutlenku węgla z dostawą w grudniu 2019 roku.

Źródło: Montel

Kwotowania uprawnień do emisji nadal utrzymują się w kanale cenowym ograniczonym silnymi poziomami wsparcia i oporu(18,60 EUR/tCO2 do 21,90 EUR/tCO2). Ich notowania wspierane są przez relatywnie silny popyt, generowany na aukcjach. Dodatkowo, czynnikiem utrzymującym je we wskazanym przedziale pomimo spadku cen ropy, jest obecne ryzyko pogodowe, które obserwujemy również w przypadku gazu ziemnego, a także wzrost dark spreadu dla kontraktu rocznego na rynku niemieckim. Szczególnie ważna jest także kwestia Brexitu. Na podstawie wynegocjowanego porozumienia z Unią Europejską można przypuszczać, ze w okresie przejściowym (do grudnia 2020 r.) Wielka Brytania pozostanie w europejskim systemie ETS. Po tej dacie Brytyjczycy zobowiązali się do utrzymywania postanowień Paryskiego Porozumienia Klimatycznego i stworzenia własnego systemu handlu emisjami, który najprawdopodobniej zostanie połączony z systemem unijnym. Większość analityków uważa, że wyjście Wielkiej Brytanii z systemu EU ETS doprowadzi do spadku cen uprawnień, jednak wynegocjowane porozumienie określa standardy i ramy czasowe wyjścia, redukując tym samym ryzyko nagłego opuszczenia systemu. Jednak, aby do takiego scenariusza mogło dojść, porozumienie UE-Wlk. Brytania musi zostać przyjęte przez Parlament Europejski (do 29 marca) oraz parlament brytyjski (11 grudnia). O ile w pierwszym przypadku nie powinno to stanowić problemu, o tyle istnieje wysokie ryzyko, że parlamentarzyści brytyjscy nie zgodzą się na wynegocjowane warunki. W takim przypadku, doszłoby do twardego Brexitu implikującego wyjście z systemu ETS i zastąpienia uprawnień podatkiem od emisji na poziomie 16 funtów za tonę dwutlenku węgla. Zatem, 11 grudnia będzie niezwykle istotnym dniem na wszystkich rynkach. Według naszej opinii, odrzucenie porozumienia wywoła ogromny chaos na rynkach, a w przypadku uprawnień, doprowadzi do ich przeceny, która wpłynie na rynek węgla oraz gazu ziemnego w całej Europie.

Rysunek 6. Dark spread dla kontraktu rocznego na rynku niemieckim.

Źródło: Thomson Reuters

[1] B.Fattouh, A. Economou, OPEC choices are getting harder and harder, OIES, Oxford UK, 2018, s. 2.

Autorzy wskazują w publikacji, że dynamika wzrostu cen ropy pomiędzy wrześniem, a październikiem stymulowana była głównie przez oczekiwania dotyczące redukcji eksportu z Iranu.

ONICO Energia Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. nie ponosi żadnej odpowiedzialności wynikającej z użycia i zastosowania się do zamieszczonych w niniejszym Przeglądzie materiałów i informacji. Celem Przeglądu jest wyłącznie prezentacja historycznych danych. Materiały i informacje przedstawione w Przeglądzie zamieszczone są jedynie w celu informacyjnym. Nie stanowią one analiz finansowych, doradztwa, porady inwestycyjnej, porady prawnej, księgowej ani żadnej innej porady profesjonalnej. Potencjalni inwestorzy są całkowicie odpowiedzialni za dokonywanie własnych, niezależnych ocen i analiz produktów, inwestycji i transakcji i nie powinni polegać na informacjach zawartych w niniejszym Przeglądzie jak na poradach inwestycyjnych lub innych poradach profesjonalnych.

 Tekst i opracowanie:

Seweryn Niesporek

Zapraszamy do kontaktu

Spółka wpisana do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000418005 Kapitał zakładowy w całości opłacony, w wysokości 2 000 000 zł.
Wszelkie prawa zastrzeżone