Aktualności

Przegląd rynku energetycznego 31.07.2018

Od momentu opublikowania ostatniego raportu, możemy stwierdzić, iż na rynku nastał czas pojedynków na predykcje. Prognozy banków inwestycyjnych oraz firm analitycznych coraz bardziej różnią się od siebie w kontekście przyszłego stanu rynku ropy naftowej. Ceny, które przewidują owe instytucje są w stanie odbiegać od siebie o kilkadziesiąt dolarów, wskazując z jednej strony na potencjał drastycznych wzrostów ceny ropy, z drugiej, na ryzyko korekty cen, powiązane z wiarą w potencjał ropy łupkowej.

1. Ropa naftowa

Od dnia 13 lipca ropa naftowa zdążyła pokonać ścieżkę od ponad 75 USD/bbl do poziomu 71,50 USD/bbl, by ponowie zawrócić w stronę 75 USD/bbl. Wśród przyczyn takiego zachowania rynku można wyszczególnić pomysł Donalda Trumpa o potencjalnym uwolnieniu strategicznych rezerw ropy naftowej w celu zwiększenia podaży oraz wyrażoną przez niego gotowość do obłożenia cłem wszystkich produktów
importowanych z Chin. Po zdyskontowaniu tych informacji rynek rozpoczął proces wyceny coraz bardziej prowzrostowych przesłanek. W pierwszej kolejności cena zareagowała na dane o stanie zapasów w USA.

Ich spadek o ponad 6 mln bbl, do poziomu 404 mln 937 tyś. baryłek, był zaskoczeniem dla podmiotów rynkowych, oczekujących o wiele mniejszej skali ruchu.

Rysunek 1. Zapasy ropy naftowej w USA (wyłączając rezerwy strategiczne) na dzień 2018-07-20


Źródło: Thomson Reuters

Następne informacje podsyciły oczekiwania dalszego wzrostu cen. 25 lipca Arabia Saudyjska poinformowała, iż dwa supertankowce należące do firmy Saudi National Shipping Company, przewożące łącznie 4 miliony baryłek ropy naftowej zostały zaatakowane w rejonie cieśniny Bab al-Mandab przez jemeńskich rebeliantów Houthi. W związku tym, wstrzymano transport ropy przez Morze Czerwone, aż do momentu osiągnięcia pożądanego poziomu bezpieczeństwa w rejonie. Rozpatrując ten komunikat pod kątem samego faktu ataku rebeliantów na tankowce, można stwierdzić, iż nie jest on niczym nadzwyczajnym.

W rejonie cieśniny regularnie dochodzi do tego typu incydentów. Jednakże, patrząc przez pryzmat obecnej sytuacji zbilansowania rynku oraz w kontekście geopolitycznym, można było oczekiwać reakcji rynku na skutek zdyskontowania wzrostu niepewności co do przyszłych dostaw z Arabii Saudyjskiej. Przypuszczamy jednak, iż prawdziwa siła komunikatu tkwiła w czymś innym. Otóż rebelianci Houthi są ugrupowaniem
nieoficjalnie wspieranym przez Iran, który już od dłuższego czasu odgraża się Stanom Zjednoczonym oraz ich sprzymierzeńcom zablokowaniem eksportu ropy naftowej z Półwyspu Arabskiego, jeżeli nie zostaną wycofane sankcje nałożone przez Donalda Trumpa.

Ponadto, bezpośrednie stosunki Arabii Saudyjskiej z Iranem są obecnie niezwykle napięte. Saudowie z coraz większą częstotliwością testują w kraju system wczesnego ostrzegania, intensywnie przygotowując się do potencjalnego konfliktu zbrojnego. Jeżeli taki miałby nastąpić, to cena ropy mogłaby znaleźć się na poziomie niewidzianym dotąd w historii. W związku z tym, atak Houthi mógł zostać odebrany przez rynek, jako kolejny „kamyk”, mogący zapoczątkować lawinę. W przypadku porozumienia na linii Arabia Sadudyjska – Houthi, ropa może
doświadczyć stopniowej korekty.

Kolejnym czynnikiem napędzającym ruch ropy, było spotkanie Donalda Trumpa z szefem Komisji Europejskiej Jean Claude’em Junckerem. Ogłoszono po nim, że relacje USA z Unią Europejską wchodzą w nową fazę, w trakcie której prowadzone będą negocjacje dotyczące uwolnienia handlu. Poinformowano o zawarciu porozumienia oraz wstrzymaniu się przez Waszyngton z kolejnymi taryfami celnymi. Chwilowe stłumienie tarć na linii USA UE, pozwoliło przeszacować perspektywy globalnego wzrostu gospodarczego, tym samym wzmacniając oczekiwania wobec wzrostu popytu na ropę naftową. Reakcja po spotkaniu widoczna była na wielu rynkach. Doszło do skokowego wzrostu spreadu na krzywej terminowej stóp procentowych w USA, obniżenia się spreadu pomiędzy rentownościami obligacji niemieckich i słowackich, po wcześniejszym dynamicznym wzroście, a także do wzrostu notowań kontraktów terminowych
na amerykańskie indeksy giełdowe (patrz rys. 3). Wskaźnikiem, podtrzymującym przekonania co do aktualnej siły popytu na ropę może być także Baltic Dry Index, a więc indeks kosztów frachtu. Na początku maja powrócił on na ścieżkę wzrostową (po trwającej od stycznia korekcie), na której utrzymuje się po dziś dzień.

Jednym z ostatnich czynników, które wyciągnęły notowania ropy z ostatniego dołka cenowego, byłynapływające informacje ze strony indyjskiego ministerstwa energii o coraz silniejszej redukcji zakupów ropynaftowej z Iranu przez rafinerie indyjskie. Takie zachowanie jednego z głównych odbiorców ropy irańskiej może wskazywać, iż dotkliwość sankcji nałożonych przez USA przybiera na sile. To z kolei pozwala przypuszczać, iż redukcja podaży z dawnego perskiego terytorium staje się coraz bardziej prawdopodobna. Na chwilę obecną, w kontekście przyszłych ruchów cen ropy naftowej oczekujemy na publikację przez EIA miesięcznego raportu Short Term Energy Outlook, w którym przedstawione zostaną prognozy dotyczące przyszłego zbilansowania rynku ropy oraz produktów ropopochodnych, a także zweryfikowane zostaną historyczne dane na temat globalnego popytu i podaży. W następnym newsletterze przedstawiony zostanie
oczekiwany przez rynek w dniu publikacji poziom zbilansowania rynku, na podstawie skonstruowanego indeksu, uwzględniającego stan bieżący oraz oczekiwania rynku wobec przyszłości.

Indeks został skonstruowany na podstawie funkcji reakcji oszacowanej za pomocą ewolucyjnych metod numerycznych. Zakładamy, że dysponując opisaną metodą, w przyszłości w przybliżeniu będziemy mogli wskazywać na to, w analizie uwzględniono rentowność obligacji słowackich ze względu na charakterystykę gospodarki tego kraju. Słowacja jest małą, otwartą gospodarką opartą na eksporcie, która wykazuje coraz silniejszą konwergencję z gospodarką niemiecką. W związku tym, postrzegana jest przez rynek jako gospodarka szczególnie wrażliwa na wszelkie zawirowania w obszarze handlu. Rosnącą rentowność obligacji słowackich względem obligacji niemieckich może świadczyć o odpływie kapitału z gospodarki wschodzącej wrażliwej na problemy w światowym handlu. Ruch w przeciwną stronę, świadczy z kolei o zmniejszeniu się czynnika ryzyka. w jaki sposób napływające na rynek nowe informacje dotyczące popytu i podaży zmieniają nastawienie rynku co do przyszłych poziomów równowagi. Ponadto monitorujemy nachylenie krzywej terminowej kontraktów futures na ropę typu Brent.

Po ostatniej korekcie, doszło do zmiany jej kształtu. Od około dwóch tygodni krzywa w początkowych fragmentach nachylona jest dodatnio, a następnie opada w stabilnym tempie (patrz rys. 4). Może to wskazywać, iż nastawienie rynku w dłuższym horyzoncie nadal pozostaje prowzrostowe. Relatywny wzrost dalszych fragmentów krzywej, może nastąpić np. w skutek istotnej redukcji prognozy globalnego wzrostu gospodarczego, lub wystąpienia pozytywnego szoku podażowego. Zjawiska tego typu zmienią długoterminowe oczekiwania traderów, tym samym doprowadzą do zmiany struktury terminowej na rynku ropy naftowej.

Rysunek 2. Spread w rentownościach 10-letnich obligacji amerykańskich i 3-miesięcznych bonów skarbowych


Źródło: Thomson Reuters

Rysunek 3. Notowania kontraktu terminowego na indeks Dow Jones Industrial Average


Źródło: Opracowanie własne

Rysunek 4. Krzywa terminowa kontraktów futures na ropę typu Brent


Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych Thomson Reuters

2. Rynek gazu i surowców powiązanych

Rynek gazu w trakcie ostatnich tygodni wykazywał ruchy będące kombinacją sytuacji na rynku węgla oraz ropy naftowej. Odnotowaliśmy wzrost korelacji gazu w kontrakcie rocznym z ceną ropy naftowej i jednoczesny spadek korelacji kontraktu Month Ahead z notowaniami ropy naftowej. W związku z tym, można było zaobserwować, iż zapoczątkowana 11 lipca korekta cen węgla (rys. 5) oraz rosnącą od 18 lipca cena ropy, doprowadziły finalnie do rozszerzenia się spreadów lato-zima na rynku gazu w skutek relatywnego wzrostu dalszych fragmentów krzywej terminowej względem bliższych fragmentów. Oczekujemy w związku z tym wzmożonej aktywności w zakresie zatłaczania gazu do magazynów w najbliższym czasie. Spadkowa tendencja na rynku węgla jest obecnie tłumiona w notowaniach kontraktu na dostawy gazu w najbliższym roku kalendarzowym przez silnie wzrastające ceny uprawnień do emisji CO2, które w trakcie ostatnich dni znajdowały się na poziomie niewidzianym od początku 2011 roku (17,50 EUR/t).

Ponadto, należy mieć na uwadze ceny LNG na rynku azjatyckim, które zaczęły stopniowo wzrastać po okresie korekty zapoczątkowanej w drugiej połowie czerwca. Analitycy przyczyn ostatniego ożywienia na rynku spot LNG upatrują w napływających prognozach pogody, wskazujących na utrzymywanie się temperatury w trakcie najbliższych tygodni wysoko powyżej normy. Implikuje to wyższy oczekiwany poziom wykorzystania gazu, jako paliwa w elektrowniach, które doświadczą wzmożonego popytu na energię elektryczną w celu schłodzenia
przestrzeni mieszkalnej oraz biurowej (rys. 7). W tym przypadku siłą, która może tłumić, lub napędzać dalsze wzrosty, będą notowania ropy naftowej, do której indeksowane są kontrakty długoterminowe na dostawy LNG na rynku azjatyckim. Innymi słowy, wszelkie zmiany na rynku ropy będą transmitowane na rynek gazu poprzez bezpośrednie jak i pośrednie kanały transmisji.

Rysunek 5. Notowania kontraktu terminowego na dostawy węgla w najbliższym roku kalendarzowym w portach ARA (Amsterdam, Rotterdam Antwerpia).

Źródło: Thomson Reuters

Rysunek 6. Korelacja zmian cen ropy naftowej w kontrakcie Month Ahead oraz zmian cen gazu ziemnego w kontraktach MonthAhead i Year Ahead

Źródło: Opracowanie własne

Rysunek 7. Prognozowana temperatura w miastach kluczowych pod względem popytu na LNG w Azji.


Źródło: Thomson Reuters

 

ONICO Energia Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. nie ponosi żadnej odpowiedzialności wynikającej z użycia i zastosowania się do zamieszczonych w niniejszym Przeglądzie materiałów i informacji. Celem Przeglądu jest wyłącznie prezentacja historycznych danych. Materiały i informacje przedstawione w Przeglądzie zamieszczone są jedynie w celu informacyjnym. Nie stanowią one analiz finansowych, doradztwa, porady inwestycyjnej, porady prawnej, księgowej ani żadnej innej porady profesjonalnej. Potencjalni inwestorzy są całkowicie odpowiedzialni za dokonywanie własnych, niezależnych ocen i analiz produktów, inwestycji i transakcji i nie powinni polegać na informacjach zawartych w niniejszym Przeglądzie jak na poradach inwestycyjnych lub innych poradach profesjonalnych.

Tekst i opracowanie:
Seweryn Niesporek

Zapraszamy do kontaktu

Spółka wpisana do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS 0000418005 Kapitał zakładowy w całości opłacony, w wysokości 2 000 000 zł.
Wszelkie prawa zastrzeżone